Warto jednak pamiętać, że ochrona pracownicy w ciąży nie jest absolutna. Zgodnie z art. 177 § 4 Kodeksu pracy może dojść do rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego w przypadku ogłoszenia upadłości, lub likwidacji pracodawcy. W wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne jest zwolnienie
23 godziny temu, Gość Marzena30 napisał: Jestem w 7 tygodniu ciązy, we wrześniu kuzyn mojego męża planuje wesele. Wesele nie będzie duże- ok 70 osób. Mam jednak obawy, ponieważ boję się zakażenia koronawirusem. Mąż i rodzina mówią, ze panikuję, że będą tam tylko najbliżsi pary młodej, że nie ma ryzyka, bym normalnie szła na to wesele. Co byście radzili?, Czy przesadzam? Witaj Marzena. Moi znajomi mają dwójkę dzieci jeden w wieku wczesnoszkolnym a drugi jeszcze przedszkolak. I zostali też tak jak ty zaproszeni na ślub. Odmówili. Wolą nie ryzykować, nie narażać siebie i dzieci i słusznie. Z drugiej stronym znam ludzi którzy tez we wrześniu biorą ślub. Zaprosili ludzi na ok 100 osób, z tym że mi powiedzieli że przed wejściem będa gościom sprawdzali temperaturę, warunek dla wszystkich gości to maseczki albo jak ktoś ma problemy z oddychaniem to przyłbice. Ale ja sobie pomysłałam że jak goście będą jedli i pili to przecież mogą się zarazić od osoby która może nie miec wcale objawów, ani temperatury, kichania i Ty jesteś w ciaży, ale ja bym nie ryzykowała. W tej chwili też nie wiadomo ile jeszcze zmini się z obostrzeniami i do września może ich wejść więcej, więc też pomyśl czy po prostu ty nie boisz się i jesteś pewna że tam ludzie nie będą upchani jak sardynki, czy goście będą usadzeni dalej od siebie, czy maseczki tam obowiązują i Nie panikujesz, tylko martwisz się o swoje zdrowie i dziecka. Juz mąż i rodzina powinni mieć więcej oleju w głowie. Ja bym nie poszłą ty bardziej w ciąży. Mąż nie jest w ciąży, reszta rodziny też nie. Sama widzisz i możesz przeczytać jak dużo zakażonych jest po ślubach i weselach obecnie. Ale to twoja decyzja. Gratuluję dziecka. Pzdr.
W tym artykule zbadamy historię odczytów tarota w ciąży, w jaki sposób mogą one pomóc w odpowiedzi na pytania dotyczące ciąży, wskazówki dotyczące przygotowania się do czytania, interpretacji rozkładu Tarota Czy jestem w ciąży oraz wskazówki dotyczące dokładnych i wnikliwych odczytów. Otrzymaj Natychmiastowe czytanie Tarota
Dzień dobry, Mam problem,który nurtuje mnie od jakiegoś czasu mimo, że wydaje się nierealny. Otóż jestem dziewica, nigdy nie miałam chłopaka ani żadnych kontaktów seksualnych, jednak od około trzech tygodni wmawiam sobie ciąże. Wmawiam sobie ze mogło dojść do zapłodnienia podczas omyłkowego użycia czyjegoś ręcznika, na którym znajdowało się nasienie. Wiem jak to brzmi aczkolwiek nadal w to wierze. Zaczęło się jak bolały mnie jajniki tydzień przed planowanym okresem, jednak wtedy doktor stwierdził, że to prawdopodobnie przez zrosty po operacji usunięcia torbieli odbytej około pół roku temu. Moje endometrium wynosiło wtedy 7 mm. Później dostałam okres w terminie który był obfity ze skrzepami i śluzem, co tym bardziej powinno przekonać mnie do tego że w ciąży nie jestem, jednak naczytałam się, że we wczesnej ciąży mogą występować skąpe krwiawienia, mimo że moje takie nie było. Tydzień po okresie miałam planową wizytę u ginekologa, pani także potwierdziła tezę doktora o zrostach, a wtedy moje endometrium wynosiło 5 mm. Wydaje mi się ze jest ono za małe, żeby potrzymywać ciąże, która miałby 5-6 tygodni, a do tego przecież się złuszczyło bo jest mniejsze, prawda ? Na domiar wszystkiego zrobiłam wczoraj (10 dni po okresie) test ciążowy który wyszedł negatywnie, jednak cały czas upieram się ze mogło być to za wcześnie lub test jest błędny. Objawów doszukuje się wszędzie mimo że ich nie ma. Dzisiaj mam planowany dzień owulacji i boli mnie podbrzusze i mam twardy brzuch. Prosiłabym o odpowiedz kogoś, kto wytłumaczył by mi, że z medycznego ani jakiegokolwiek innego punktu widzenia to praktycznie niemożliwe. Że ciąża w sposób przeniesienia nasienia na ręczniku jest niemożliwa. Test ciążowy i okres wykluczają że moje endometrium tez na to wskazuje. Bo jest za cienkie prawda? Dziękuje i proszę o szybką odpowiedź:)
Przed wręczeniem warto zapowiedzieć, że oto trafiłaś na wyjątkową okazję i czeka Was podróż życia. Rodzeństwo, czyli niech przemówią najmłodsi. Jednym z bardziej uroczych sposobów na powiedzenie „Jestem w ciąży” jest zaangażowanie do przekazania informacji starszego dziecka, jeśli takie już jest na świecie.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-11-09 11:27:24 Ostatnio edytowany przez bum211 (2014-11-09 11:28:09) bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Temat: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?W 16dc dostałam 3 dniowego krwawienia przy którym tylko rano chwilę mnie brzuch zabolał a później nawet nie czułam, że coś ze mnie leci. Było tego mniej niż przy okresie ale jednak nie tak mało. Całkiem inne to było niż okres, bo przy okresie mnie 2 dni brzuch boli a teraz nic. Zestresowałam się i zrobiłam na drugi dzień test-negatywny. Pomyślałam ok nie jestem w ciąży ale wogóle mnie brzuch nie bolał chociaż przed okresem mnie pobolewa więc stwierdziłam, że kupię jeszcze jeden test i zrobiłam go w 29dc a cykle mam 27-31 dniowe i dalej negatywny chociaż byłam prawie pewna, że jestem w ciąży i dalej rozczarowanie Z facetem nie zabezpieczamy się wogóle chociaż kończy poza mną ale zawsze mogło coś polecieć i kochamy się w każdy dzień cyklu. I od 2 dni mnie jajniki pobolewają raz jeden a raz drugi chociaż przed okresem zawsze mnie macica bolała tak jak podczas okresu, nigdy jajniki. Piersi mam obolałe i jak popatrze to mam takie niebieskie żyłki i ciemniejsze sutki i takie ciężkie-pełne piersi. I mam dziwny węch bo jak facet jadł orzeszki paprykowe to mówiłam, że mi to śmierdzi przyprawą do kurczaka albo piłam herbatę i czułam tak jakby ktoś wcześniej w tym kubku kawe pił. Niektóre kobiety odrzuca od alkoholu, mnie odrzuca od mocnych trunków, bo jak powącham to mnie mdli ale na piwo nawet mam smaka. Może dla was to śmieszne, że tak się doszukuję objawów ale byłam pewna, że jestem w ciąży i jak kupiłam test to czekałam z jego zrobieniem tydzień. Proszę was o jaką kolwiek rozmowę, bo nie mam z kim nawet porozmawiać a jak nikt mi nie poradzi to nerwicy dostane chyba Szukałam podobnych tematów żeby się dopiąć ale nie znalazłam. 2 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-11-09 11:38:25 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Bum ja proponuję zrobić test z krwi beta hcg. Te sikane testy nie zawsze od razu pokazuje dwie kreski. Czasem ciążą ujawnia się trochę później. Nowy początek. 3 Odpowiedź przez bum211 2014-11-09 11:41:48 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Też myslałam nad tym ale narazie przebywam poza domem i nie mam jak. Ale jak w tych dniach powinnam dostać okresu i nie dostałam to test powinien pokazać te dwie kreski wydaje mi się. Tylko martwi mnie jeszcze to krwawienie w 16 dc 4 Odpowiedź przez kahaa 2014-11-09 11:55:30 kahaa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-18 Posty: 1,039 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Bum ja robilam test tydzien po spodziewanej miesiaczce i byl negatywny. Pewna ze w ciazy nie jestem czekalam na okres...po kolejnym tygodniu moj A namowil mnie na kolejny test i zeby zaspokoic jego ciekawosc i udowodnic ze w ciazy nie jestem zrobilam kolejny test i wyszla 2 kleska ale jeszcze slaba, blada. Po tym tescie zrobilam kolejnych 8 testow zeby sie upewnic Takze jak widac testom domowym czasami trzeba dac troche czasu 5 Odpowiedź przez bum211 2014-11-09 12:02:55 Ostatnio edytowany przez bum211 (2014-11-09 12:56:20) bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Po 2 tyg słaba blada kreska? no to ładnie Myślałam, że jak okres się spóźnia kilka dni to wtedy już powinno wyjść ale widocznie nie. A jaki test robiłaś? może to zależy od testu sama nie wiem. Nidgy nie byłam w ciąży to się za bardzo nie znam ale chciałabym i tak czekałam aż się pojawi ta druga kreska i się nie bete jak się robi to się płaci przy robieniu czy przy odbiorze? 6 Odpowiedź przez cisowianka 2014-11-10 10:01:08 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2014-11-10 10:02:39) cisowianka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-28 Posty: 5,224 Wiek: 25 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Proponuje zrobić betę hcg z krwi. Jest to wiarygodny test na ciaze , wynik na drugi dzień, cena ok 40 zl. Wiecej wydasz na te testy niż na jeden a konkretny który potwierdzi czy jestes w ciąży czy płaci sie przy robieniu testu. 7 Odpowiedź przez justyna1234 2014-11-10 11:28:49 justyna1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-17 Posty: 1,027 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Poczekaj jeszcze tydzień i jeśli ciągle nie będzie okresu, wtedy zrób test. Zrobienie testu przed terminem spodziewanej miesiączki nie jest do końca sensowne, bo te testy nie są tak czułe. Jak za tydzień test będzie negatywny, a miesiączki ciągle nie będzie, to możesz umówić się za jakiś kolejny tydzień do ginekologa, żeby sprawdził co jest grane. Oszczędź sobie bhcg, pokaże Ci jakieś niewielkie podwyższenie hormonu, dostaniesz za tydzień okres i będziesz się niepotrzebnie stresować i rozpaczać, że coś poszlo nie tak. O ciąży zawsze zdążysz się dowiedzieć, a cierpliwość jest wskazana, w końcu czekałoby Cię wiele miesięcy cierpliwego na objawy jest chyba trochę zbyt wcześnie 8 Odpowiedź przez bum211 2014-11-10 11:48:39 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Nie no jakby okres się nie pojawił to bym poszła do ginekologa sprawdzić czy wszystko gra i jakby grało to wtedy mogłabym zrobić ten test z krwi. Bo już się rozczarowałam domowym testem a jakby ten z krwi nie wyszedł to całkiem bym miała stresa a tak to spokojnie czekam na okres. justyna, chyba tak zrobię. Ale jeden test robiłam przed spodziewanym okresem a drugi wtedy kiedy powinnam dostać także ten drugi wydaje mi się, że powinien być wiarygodniejszy. A jaką ciążę lekarz jest wstanie wykryć? 9 Odpowiedź przez justyna1234 2014-11-10 12:46:30 justyna1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-17 Posty: 1,027 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Na usg widać różne rzeczy - najpierw widać pęcherzyk ciążowy, potem żółtkowy a potem zarodek. Może, ale nie musi być go widac w 6 tygodniu. Wszystko zależy od regularności cyklu i momentu zapłodnienia. Więc jeśli za tydzień nie będziesz miała okresu, a tydzień później pójdziesz do gina, to on już będzie widział co i jak. Wcześniej widać różne zmiany w endometrium, ale to jak niepewny test - może być, ale nie musi skończyć się ciążą. Test z krwi może ewentualnie polecić Ci lekarz, w różnych sytuacjach, np. gdy ciąża byłaby za mloda w stosunku do cyklu itd. Na razie daj sobie po prostu kilka dni spokoju i zrób zwykły sikany test. Stres, zastanawianie się itd niczego nie zmieni i nie przyspieszy. Jak będziesz miała 7-10 dni po terminie spodziewanej miesiączki i negatywny test, zarejestruj się do lekarza. Jeśli test będzie pozytywny, to idź w okolicach 8 tygodnia, wtedy wszystko powinno być już widać. Ciąża i oczekiwania na nią to trening cierpliwości 10 Odpowiedź przez bum211 2014-11-10 13:34:35 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 11 Odpowiedź przez justyna1234 2014-11-10 14:09:41 justyna1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-17 Posty: 1,027 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Bum, liczysz od pierwszego dnia osttaniej miesiączki - sprawdź ile tygodni minęło od tego dnia. I test taki sikany na serio zrób jakiś tydzień po terminie w jakim miała nadejść jesteś necierpliwa. Przeciwnie. W dzisiejszych standardach jesteś super cierpliwa i super rozsądna I nie panikuj jeśli bark okresu i brak kreski, bo to też niekoniecznie jest związane z czymś złym. Ot, może zwykly stres. W każdej opcji na martwienie się przyjdze jeszcze czas. 12 Odpowiedź przez bum211 2014-11-10 21:42:38 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Teraz 5 tydzień leci to jeszcze troszku wcześnie Moje cykle to 27-32 ale zazwyczaj 27-29 dostaje i chyba źle liczę, bo jeśli mija 28 dc to ja to biorę jako spóźnienie a powinnam brać pod uwagę jak mija 32 dc prawda? No tak, bo po co mam panikować chciałabym mieć dzidziusia jeszcze z takim wspaniałym facetem więc nie mam o co się martwić. Na moje myślenie to jeśli okresu brak to ciąża a jak jedna kreska się pojawia to mi się czerwona lampka zaświeca ale oczywiście rozumiem, że czasem test może się mylić lub może jeszcze ciąży nie wykrywać tak samo z lekarzem nie ma co się spieszyć tylko takie kobiece myślenie 13 Odpowiedź przez gabisia85 2014-11-10 23:00:42 gabisia85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 1,345 Wiek: 30 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Bum ja szłam w dzień mojej spodziewanej @ do lekarza i chciałam wiedzieć, czy jestem w ciąży czy nie i zrobiłam test - wyszła jedna kreska. Pogodziłam się z tym faktem, stwierdziłam że widocznie jeszcze nie teraz ... (był to poniedziałek) jednak do środy okresu nie było, mimo iż zawsze miałam 28 dni i okres ... zrobiłam test w czwartek rano - druga kreska bladziuteńka, więc w piątek poszłam do laboratorium pobrać krew, beta wyszła 153 a mimo iż testy są czułe od 25 ranny test w piątek też pokazał mi bladą kreskę .. lepiej jak już ci się spóźnia dać te 30 - 40 zł i zrobić betę to daje 100% pewności Emilka 14 Odpowiedź przez bum211 2014-11-11 00:06:30 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?gabisia to jesteś kolejną osobą której testy nie dokońca wychodzą tak jak powinny zawsze byłam pewna, że jak się spóźnia to test wyjdzie tak jak jest. A bolały Cię piersi? ogólnie objawy takie jak np przed okresem Wiadome, że z krwi wyjdzie na 100% 15 Odpowiedź przez justyna1234 2014-11-11 11:12:32 justyna1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-17 Posty: 1,027 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Dlatego Ci radzę zrobić test kilka dni po spodziewanej miesiączce, czyli u Ciebie po 32 dniu cyklu 16 Odpowiedź przez ZlaKobieta33))))) 2014-11-11 13:24:23 ZlaKobieta33))))) Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-09 Posty: 402 Wiek: 34 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Drogie Panie same sie wkrecacie bez sensu niewiem nierozumiem tego, ja tez staralam sie o dzidziusia ale w yciu nie robilam testu np tydzien przed okresem albbo w dniu okresu , ciotka mi sie spozniala 5 dni i wtedy zrobilma test , niewiem poco wdawac niepotzrebnie kase na jakies bety i laboratoria , jak jestes w ciazy i okres sie spoznia to test ciazyowy w nocy o polnocy nawet pokaze 2 kreski , a wy sobie robicie testy zaraz po zaplodniu pozniej wielkie zdziwienie ze jedna kreska .Odnosze wrazenie ze niektore Panie to wogole nie znaja fizjologi swojego organizmu i niewiedza na czym to polega. GG 11140055 17 Odpowiedź przez Kaska_03 2014-11-11 13:47:18 Kaska_03 Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-27 Posty: 355 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?CześćSpóźniający sie okres nie musi odrazu oznaczać ciąży, może to być wynikiem stresu, braniu leków itp. Jeżeli test wyszedł negatywnie odczekaj kilka dni i powtórz test. Nawet badanie usg u lekarza może jeszcze nie potwierdzić ciąży. Znam takie przypadki że dopiero ciąża w 3 miesiącu wyszła w teście, ale test z krwi zrobiony za wcześnie też może nie dać jednoznacznej odpowiedzi. Moja rada poczekaj pare dni i nie denerwuj sie, jak jesteś w ciąży to na pewno to wyjdzie. Choć prawdopodobieństwo ciąży jest duże, bo nawet jak Twój partner nie kończył w Tobie to podczas wzwodu zawsze wydziela sie troche spermy i to wystarczy do zapłodnienia. Ja zrobiłam test w dniu kiedy powinnam dostać ciotki:) i wyszła bardzo blada druga kreska, więc następnego dnia powtórzyłam test i wyszło już dwie kreski, tego samego dnia byłam u ginekologa by to potwierdzić i faktycznie lekarz już na usg widział pęcherzyk ciążowy. Mnie akurat zaniepokoił fakt że bolały mnie sutki, nigdy wcześniej mnie nie bolały podczas okresu. Ale każda kobieta jest inna, u każdej symptomy ciąży też są inne. 18 Odpowiedź przez bum211 2014-11-11 22:49:32 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Ale jeśli zrobię w 36 dc to już powinno coś wyjść ZlaKobieta33))))) nikt się tutaj nie wkręca ja zrobiłam pierwszy test jak miałam to krwawienie teraz z biegiem czasu wiem, że nie potrzebnie robiłam i na przyszłość bym nie robiła tak wcześnie. Ale jeśli kobieta pragnie dziecka lub się boi ciąży to właśnie tak reaguje i jak najszybciej chce się dowiedzieć na czym stoi i to nie jest głupie tylko zwykła cześć tak wiem, że jeśli okres się spóźnia to nie musi oznaczać ciąży ale ja nieraz miałam mega stresy i często brałam jakieś tabletki i nic mi na cykl nie wpływało. Ale test zrobię koło niedzieli. Powiem wam dziewczyny, że od wczoraj mnie ani piersi nie bolą ani jajniki ( no może czasem chwilami czuję te jajniki) i dziwi mnie to. Tak jakby cisza przed burzą czyli cisza a potem okres. Chociaż nie czuję żeby druga rzecz to test. Wiem, że wynik testu się odczytuje do max 5 min i tak też zrobiłam ale zapomniałam go z szafki wyrzucić i tak wpatrzyłam się i to okienko było żółte od moczu i była taka bladziuteńka druga kreska ledwo widoczna. I zastanawia mnie to czy wcześniej niedopatrzyłam czy to samo się tak zrobiło z czasem. 19 Odpowiedź przez bum211 2014-11-12 17:57:51 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Jeśli któraś dziewczyna byłaby chętna popisać to zapraszam 20 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-11-12 19:54:33 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Bum jak pierwszy raz bylam w ciazy i zrobilam test w zaleconym przez klinike terminie to druga kreska pojawila sie dopiero po pewnym czasie. Za drugim razem druga i wyrazna krecha pojawila sie od razu. Oba testy wykonywalam w tym samym dniu po transferze zarodkow i za kazdym razem bylo inaczej. Testy czasem wychodza od razu a czasem trzeba poczekac. Beta jest bardziej czula a powtorzona za kilka dni wskazuje czy ciaza sie na Twoim miejscu odpuscilabym testy i poszla na bete i niezaleznie od jej wyniku jesli okres sie nie pojawi poszlabym do gina. Nowy początek. 21 Odpowiedź przez bum211 2014-11-12 20:16:31 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Z tymi testami to masakra. Ale jak robiłam test w połowie cyklu to nawet po czasie nic nie było widać drugiej kreski a jak zrobiłam 3 dni temu to ta kreska się po czasie pojawiła i tak mnie zastanawia. Myślę zrobić jeszcze jeden test i wtedy do ginekologa ewentualnie na betę 22 Odpowiedź przez Leila01 2014-11-12 23:48:11 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Matko jedyna...w głowie mi sie zakręciło od tych Twoich domysłów Kiedy zaszłam w 1ą ciąże, domyśliłam się, że coś jest nie tak bo bardzo bolały mnie piersi(charakterystycznie), miesiączka spóźniała mi się 3dni (co u mnie było nieprawdopodobne), zdziwiła mnie ogromna chęć na mleko i smażone ziemniaki (za ziemniakami nie przepadam, a i objaw baaardzo szybki). W każdym razie 3 dni po spóźnionej miesiączce zrobiłam dwa testy i na każdym wyszły dwie blade kreski. Kilka dni później byłam już u ginekologa który potwierdził, że jest pęcherzyk ciążowy ale za wcześnie mówić co z tego wyniknie (to był 4ty tydzień). W 6tym tyg. poroniłam (nawet nie było zarodka).Druga ciąża (obecnie 18 tc w dodatku trojaczki ) również "dała znać" o sobie trzy dni po spodziewanej miesiączce. Byłam pewna, że to jednak stres, zmiana klimatu (akurat byłam na urlopie). Jednak zaniepokoiła mnie charakterystyczna (u mnie) bolesność piersi, rozdrażnienie, i mdłości (nie wymioty, zwyczajnie robiło mi się niedobrze). Poza tym okropna zgaga!Do ginekologa wybrałam się tydzień później i usg wykazało 6tc, dwa zarodki, wszystko w trojaczkach dowiedzieliśmy się podczas badania przezierności karkowej w 13tc. Każdy ma inny organizm. Ja swój znam bardzo dobrze i wszelakie "anomalie" najwyraźniej interpretowałam dobrze. Zadziwiające w moim przypadku były również "zachciewajki"w naprawdę wczesnej ciąży (ale tylko w pierwszej, w drugiej mam smaka na ryby ale to "ujawniło" się tak w 7tc. To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 24 Odpowiedź przez bum211 2014-11-15 09:19:36 bum211 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-09 Posty: 13 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Miałam zrobić test jutro ale zrobiłam dziś i dalej jedna kreska. Okresu nie ma i raczej się nie pojawi, bo czuje się świetnie od czasu do czasu zabolą mnie przez chwile jajniki i tyle. Co jest grane? nie wiem kiedy powinnam isc do lekarza 25 Odpowiedź przez karolap1990 2016-04-14 19:36:32 karolap1990 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-04-14 Posty: 1 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak?Staramy się o dziecko z mężem ale mam pcos od trzech dni bolą mnie sutki czy to możliwe żebym była w ciąży? Ze by nam się udało? Test wyszedł nie stety negatywny 26 Odpowiedź przez Promyk1914 2016-04-14 20:05:52 Promyk1914 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-25 Posty: 195 Odp: Test negatywny, ale mam dziwne objawy - ciąża czy coś nie tak? Hej lekarzami nie jesteśmy jeżeli chcesz mieć 100% idź na badanie krwi BetaHCG koszt około 20/30 zł Klara mój Największy Cud na ziemi ur godz 15:4840 cm, 2320g przez CC Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Niektóre z typowych objawów ciąży obejmują brak miesiączki, poranne mdłości, tkliwość piersi i nadmierne zmęczenie. Jeśli doświadczysz kilku z tych objawów i podejrzewasz, że możesz być w ciąży, zaleca się wykonanie domowego testu ciążowego lub wizytę u pracownika służby zdrowia w celu ostatecznego potwierdzenia. 3. Postów: 42 13 Iwinka wrote: Hej. Pytanie do dziewczyn przyjmujących Prograf w ciazy (2mg). Czy po dłuższym czasie stosowania po 2 dawce bylyscie ospale? Do którego tygodnia ciąży Profesor zaleca branie tego leku? I na jakiej podstawie jest stała dawka skoro już później nie zaleca badania cytokin? Czesc, Z tego co kojarzę to dr zaleca branie Prografu prawie do końca. Ja pod koniec już nie chodzilam do profesor i moja dr odstawila mi ten lek okolo 30tc. U mnie dawka była okreslona na podstawie cytokin z 1 trymestr. Nie byłam ospala po tym leku ( ogólnie mało spałam w ciazy). Odnosnie metforminy - ja nie zauważyłam u siebie zmiany cyklu/ilości krwawienia itp. Pozdrawiam Postów: 80 29 Dziękuję "Wisena" Dawno Cię nie było na forum. Jak tam maluszek? Jak Ty się czujesz? Pisałam w wiadomości prywatnej, ale pewnie nie zauważyłaś. Postów: 42 13 Iwinka wrote: Dziękuję "Wisena" Dawno Cię nie było na forum. Jak tam maluszek? Jak Ty się czujesz? Pisałam w wiadomości prywatnej, ale pewnie nie zauważyłaś. Wybacz, faktycznie nie zauważyłam. Zaglądam tutaj rzadziej i jak widać o porach karmienia:-) My już po rozwiązaniu, prawie 2 mc ma córeczka:-) mamy się dobrze I uczymy się żyć ze sobą, poznajemy siebie ale szczerze to ciągle chodzi mi po głowie czy cała ta terapia może mieć jakiś wpływ na funkcjonowanie dziecka... Ale wiem,że bez tego nie trzymałabym dzieciątka w swoich ramionach. Także dziewczyny warto walczyć. Krąsi lubi tę wiadomość Postów: 80 29 "Wisena" przeslalam Ci prywatną wiadomość Postów: 80 29 Hej! Dziewczyny czy wiecie jak można uzyskać lek Prograf na refundacje? Z góry dziękuję Postów: 11 2 Witam wszystkich:) do tej pory anonimowo przestudiowałem cały wątek. Jestem po trzech stratach, wszystkie od 5-9 tyg. Właśnie się okazało że ponownie jestem w ciąży. Jestem również pacjentka dr. Jerzak. Wiem że są tu dziewczyny które przyjmowały prograf. Chyba że stresu głupie. Mimo że mam zalecenia od profesor i od 16dc biorę 1x1mg a w ciąży kontynuacja z tym że 2x1 trochę panikuję. Jeśli któraś z Was chciałaby się podzielić doświadczeniami z prografem i ewentualnie tym jak to może wpłynąć na maleństwo bardzo proszę o poradę. Będę wdzięczna, może stres się trochę zmniejszy... Postów: 80 29 Chcieć to móc wrote: Witam wszystkich:) do tej pory anonimowo przestudiowałem cały wątek. Jestem po trzech stratach, wszystkie od 5-9 tyg. Właśnie się okazało że ponownie jestem w ciąży. Jestem również pacjentka dr. Jerzak. Wiem że są tu dziewczyny które przyjmowały prograf. Chyba że stresu głupie. Mimo że mam zalecenia od profesor i od 16dc biorę 1x1mg a w ciąży kontynuacja z tym że 2x1 trochę panikuję. Jeśli któraś z Was chciałaby się podzielić doświadczeniami z prografem i ewentualnie tym jak to może wpłynąć na maleństwo bardzo proszę o poradę. Będę wdzięczna, może stres się trochę zmniejszy... Hej. U mnie bardzo dużo emocji wywołał i nadal wywołuje ten lek, ale wiem, że bez niego nie udało by się utrzymać ciąży po 3 poronieniach. Jestem w 17 tygodniu na tej samej dawce co Ty i nie zauważyłam nic niepokojącego. Myślałam, że wywołuje u mnie senność, ale to były bardziej dolegliwości ciążowe. Lekarze, z którymi rozmawiałam nie widzieli nic złego w tym leku, publikacje podają wiele badań na noworodkach, które nie miały żadnych skutków ubocznych. To mnie troche uspokoilo. Postów: 11 2 Przepraszam za ciekawość, bierzesz go cały czas? I czy prof. Jerzak mówi coś na temat tego do którego tygodnia trzeba go przyjmować? Gdzieś czytałam na forach że inni lekarze odstawiają go po zagnieżdżeniu zarodka, aczkolwiek w moim przypadku nie wiem czy to dobra opcja. Moje ciąże utrzymywały się trochę dłużej. Dopiero będę się umawiać na powtórną wizytę do profesor. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź podnosi na duchu 😘 Postów: 80 29 Tak, cały czas przyjmuję ten preparat. Ciągle dopytuje czy mam to brać i czy w tej samej dawce oraz jak długo i niestety zawsze slysze, że jest to leczenie na cały okres ciazy:( Postów: 11 2 Postów: 3 0 Dziewczyny, czy którejś z Was może Profesor zapisała Berberyne 500 mg z adnotacja ‚nie ekstrakt’? Czy ktoś wie, o który preparat dokładnie może chodzić ? Wszystkie suplementy berberyny, które znajduję są w formie ekstraktu… z góry dziękuję za odpowiedzi! Postów: 11 2 W zaleceniach też mam berberynę ale bez uwag🤔 Postów: 11 2 Jedyne co znalazłam co nie jest ekstraktem to: Berberyna MedFuture proszek 100g, w zaleceniach: ZALECANE DZIENNE SPOŻYCIE: Spożywać 500 mg proszku raz dziennie, popijając dużą ilością wody. Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia. Ale nie wiem czy to się przekłada na ilość zalecaną przez J. Postów: 3 0 Dziękuję! Ja też dotychczas miałam w zaleceniach po prostu Berberyna 500 mg 2x1 (i tak brałam), a po ostatniej wizycie Profesor napisała Berberyna 500mg 2x1 nie ekstrakt. 2x1 nie brzmi jakby chodziło o proszek, może to pomyłka hmmmmm. Postów: 114 58 Cześć Dziewczyny! Ja już na ostatniej prostej w ciąży po leczeniu u profesor, do rozwiązania został miesiąc. Jestem na heparynie, ktorą prof. na początku ciąży kazała przyjmować między 14:00 a 16:00. Im bliżej terminu tym bardziej zastanawiam się czy nie przenieść pory zastrzyków na wcześniejsze godziny, bo jak dowiedziałam się na szkole rodzenia, porody statystycznie zaczynają się częściej po południu, więc jeśli ostatni zastrzyk przyjmę rano to większa szansa na zzo w porodzie (musi upłynąć 12h). Czy któraś z Was wie w ogóle dlaczego prof. zleca zastrzyki w godzinach, o których pisałam wyżej? Czy to rzeczywiście ma znaczenie? PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 114 58 Robię porządki w lekach po przygotowaniu do ciąży pod okiem prof. Jerzak. Oddam za darmo (tylko koszt wysyłki - 13 zł). Wysyłam kurierem DPD. 1. Resvega - 1 nieotwarte pudełko (60 kapsułek) i napoczęte pudełko (8 kapsułek). Data: 04/2022 2. Koenzym Q10 100mg Pharma Nord - napoczęte opakowanie - 23 kapsułki. Data: 03/2022 3. Melatonina 1mg - napoczęte opakowanie, około 30 tabletek. Data: 01/2022 4. Berberyna firmy Kenay - napoczęte opakowanie, została około połowa z 60 kapsułek. Data: 10/2024 5. Kwas alfa liponowy firmy Swanson, 600mg - napoczęte opakowanie - 7 kapsułek. Data: 12/2021 6. Progesteron Besins 100mg - 2 opakowania po 30 kapsułek. Data: 04/2023 PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 516 107 Anna Maria wrote: Robię porządki w lekach po przygotowaniu do ciąży pod okiem prof. Jerzak. Oddam za darmo (tylko koszt wysyłki - 13 zł). Wysyłam kurierem DPD. 1. Resvega - 1 nieotwarte pudełko (60 kapsułek) i napoczęte pudełko (8 kapsułek). Data: 04/2022 2. Koenzym Q10 100mg Pharma Nord - napoczęte opakowanie - 23 kapsułki. Data: 03/2022 3. Melatonina 1mg - napoczęte opakowanie, około 30 tabletek. Data: 01/2022 4. Berberyna firmy Kenay - napoczęte opakowanie, została około połowa z 60 kapsułek. Data: 10/2024 5. Kwas alfa liponowy firmy Swanson, 600mg - napoczęte opakowanie - 7 kapsułek. Data: 12/2021 6. Progesteron Besins 100mg - 2 opakowania po 30 kapsułek. Data: 04/2023 Jeżeli aktualne chętnie przyjmę. Postów: 42 13 Anna Maria wrote: Cześć Dziewczyny! Ja już na ostatniej prostej w ciąży po leczeniu u profesor, do rozwiązania został miesiąc. Jestem na heparynie, ktorą prof. na początku ciąży kazała przyjmować między 14:00 a 16:00. Im bliżej terminu tym bardziej zastanawiam się czy nie przenieść pory zastrzyków na wcześniejsze godziny, bo jak dowiedziałam się na szkole rodzenia, porody statystycznie zaczynają się częściej po południu, więc jeśli ostatni zastrzyk przyjmę rano to większa szansa na zzo w porodzie (musi upłynąć 12h). Czy któraś z Was wie w ogóle dlaczego prof. zleca zastrzyki w godzinach, o których pisałam wyżej? Czy to rzeczywiście ma znaczenie? Czesc, Osobiście nie wiem dlaczego Twobie zleciła w tych konkretnych godzinach. Ja pamietam, że brałam po śniadaniu. Myślę,że bez problemu możesz zmienić. A jadąc rano do szpitala tez juz nie przyjęłam heparyny w tym dniu. Pozdrawiam i powodzenia Anna Maria lubi tę wiadomość Postów: 114 58 Emily0723 wrote: Jeżeli aktualne chętnie przyjmę. Emily, aktualne. Napisz proszę tutaj na priv lub na maila: [email protected] swój adres do wysyłki PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny Postów: 114 58 Wisena wrote: Czesc, Osobiście nie wiem dlaczego Twobie zleciła w tych konkretnych godzinach. Ja pamietam, że brałam po śniadaniu. Myślę,że bez problemu możesz zmienić. A jadąc rano do szpitala tez juz nie przyjęłam heparyny w tym dniu. Pozdrawiam i powodzenia Wisena, dziękuję za odpowiedź, tak zrobię )) PCOS, ANA2, PAI-1 4G homozygotyczny, MTHFR_1298A-C heterozygotyczny, FV R2_4070A-G heterozygotyczny

Witam, wczoraj potwierdziły się moje przypuszczenia, jestem w ciąży :) Zrobiłam test 5 dni po planowanej miesiączce i wyszły dwie kreski,tyle, że ta druga blada, następnego dnia zrobiłam badanie krwi i wszystko juz jasne :) Jestem w 4 tygodniu, a moje objawy to: bolesne piersi, bóle podbrzusza, wyczulenie na zapachy i zmiany nastrojów.

Taaak wiem że jak wy lubicie te wątki Ale dopadła mnie dziś myśl i nie może się ode mnie odczepić, od jakiegoś czasu jestem strasznie nerwowa, ojej złoszczę się na wszystkich i o wszystko, z natury jestem opanowana a teraz byle co wyprowadza mnie z równowagi . Od kilku dni strasznie dokuczają mi bóle podbrzusza, dziś zauważyłam że moje piersi są strasznie wrażliwe, a mnie nigdy piersi nie bolały nawet przed okresem, i tak mi się nasunęła myśl o ciąży, nie spoko nie panikuję Jeszcze tak pomyślałam i stwierdziłam że przez ostatnie kilkanaście dni moje menu to same słodycze prawie , których wcześniej nie lubiłam jeść ;o a no i mam straszne zachcianki na słodycze i tłuste przekąski i nie mogę sobie darować , tak wygląda moja dieta od okolo dwóch tygodni a ja jeszcze schudłam 3 kg ;O Wiem, wiem te objawy wcale nie muszą oznaczać jednego Nie wymagam od was jakiejś czarodziejskiej mocy żebyście mi powiedziały czy jestem w ciąży czy nie bo wiem że od tego jest lekarz. Ale dziś jest sobota, apteki zamknięte i testu już nie kupie , a lekarz w poniedziałek dopiero. Ajć a tak mnie to nurtuje .. Biorę tabletki anty od roku, teraz kończę opakowanie (mam jeszcze 4 tabletki do końca) ale przed tym opakowaniem zrobiłam sobie miesiąc przerwy i teoretycznie mogłam wpaść.. Tym bardziej że już wcześniej zdarzyło mi się zapomnieć tabletki albo się spóźnić z tabletką.. Boję się tylko o to ,.. zakładając że w tym miesiącu przerwy wpadłam, i teraz wziełam prawie całe opakowanie tabletek , to czy to nie zaszkodzi dziecku ? NA ODPOWIEDZI NA TO PYTANIE NAJBARDZIEJ MI ZALEŻY.. a no i jeszcze mam takie pytanie, te moje niby objawy ,ciąży mogą być reakcją na tabletki po przerwie? Może powinnam tabletki zmienić ? I proszę was nie linczujcie mnie ..
Sen o byciu w ciąży – sennik o lęku i niepokoju. Zdarza się, że podczas snu towarzyszą ludziom negatywne emocje, na przykład lęk, niepokój, czy też nawet smutek. W takich przypadkach w trakcie śnienia odzwierciedlają się nierzadko realne uczucia związane z planowaniem rodziny. Sen o byciu w ciąży u kobiet, które nie czują
Hejka, mam pytanie. Uprawiałam z partnerem seks przerywany trwał chwilę, partner doszedł dużo później. Było to jakieś 4/5 dni przed owulacją. Minął tydzień od stosunku a mnie bardzo bolały jajniki, oba. Tak jakby się zamieniają raz lewy, raz prawy. Czy to może być objaw zapłodnienia? Dodam również, że sama nie jestem już pewna czy to ciąża, czy pms czy opóźniona owulacja. Mineło 10 dni od tej sytuacji, powinnam dostać okres wczoraj nie pojawił się, mam trochę tkliwe piersi i bardzo małą ilość śluzu, zrobiłam test i wyszedł negatywny ale nie mam wciąż pewności. Czy za bardzo panikuję i to mogą być objawy zbliżającego się okresu? Jego powodem są zmiany hormonalne, zachodzące w ciele kobiety w związku z rozpoczynającą się ciążą. Dokładnie ten fakt określamy nieprawidłowo "miałam okres w ciąży"twierdząc, że
Postów: 26 6 Ten temat zakładam bo panikuję i proszę Was o podzielenie się swoimi doświadczeniami. Miałam łyżeczkowanie 18 marca Lekarka kazała się wstrzymać ze staraniami do następnego cyklu. Myślałam że owulacji w tym cyklu nie będzie a chyba wstrzeliliśmy się z mężem idealnie Tak się boję żebym nie zaszła w ciążę i nie przeżywała znów poronienia Niby na kontrolnej wizycie powiedziała że wszystko jest w porządku Więc może nawet jakbym zaszła w ciążę to i tak byłaby szansa Wiem że panikuję bo nawet nie iwem czy jestem w ciąży a o poprzednią staraliśmy się półtoraj roku ale męczy mnie że przez własną głupotę mogłabym znów to przechodzić. A co Wam mówili lekarze na temat terminu starań po poronieniu ???? jadzia Postów: 478 173 Wedlug mojego gin, jesli po zabiegu wszystko Ci sie wygoilo i jestes gotowa to po pierwszej @ mozna spokojnie probowac. Ja jestem po samoistnym i nie czekalismy na @, mam nadzieje ze sie uda (*) Irenka Postów: 26 6 dzięki coffee Tak staram się szukać pocieszenia jakby co )A może są wśród Was dziewczyny które szybko po poronieniu zaszły w ciążę i wszystko się pięknie poukładało ) jadzia Postów: 787 1025 czytałam ostatnio baardzo dużo o poronieniu, o staraniach i ciążach po. Faktycznie po łyżeczkowaniu ciąża nie jest wskazana, ale głównie czytałam też że przeciwskazania ciąży po poronieniach czy to samoistnych czy nie są ze względów psychicznych. Kobieta za bardzo się denerwuje martwi i panikuje na zapas - tak jak Ty teraz Nie panikuj na zapas. Zaufaj naturze jeśli była owulacja tzn że Twój organizm był gotowy na ciąże i wszystko powinno być ok. Jeśli nie zajdziesz to nie zaprzestawaj starań, nie w tym cyklu to może w następnym. Tutaj trafiłam na kobiety które zaszły tuż po poronieniu i jest wszystko ok. Musisz uwierzyć że jeśli zaszłaś to wszystko będzie dobrze! Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 279 149 Hej dziewczyny. Miałam zabieg 29 maja. Lekarka która go przeprowadzała powiedziała, że po pierwszej miesiączce możemy się starać. Mam nadzieje, że szybko nam się uda. Trzymam kciuki również za was. Powodzenia Justine M lubi tę wiadomość Postów: 787 1025 przy czym pierwszą miesiączke można mieć po 4 tyg a może po 8 albo i dłużej, zależy jak sie tam wygoi wszystko Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 648 527 Ja miałam lyzeczkowanie 16 października, starałam się po pierwszej miesiączce a zaszłam w ciążę po drugiej wszystko jest na szczęście dobrze. Moja córcia rośnie zdrowo w brzusiu życzę powodzenia! Trzymam kciuki Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2015, 16:17 Agnieszka0812, Foto_Anna lubią tę wiadomość Aniołek [*] - 10 tc Postów: 4434 5130 Ja miałam zabieg łyżeczkowania 10 kwietnia, 13 maja miałam pierwszą @ Wczoraj byłam u gina i powiedział, że możemy zacząć starania po drugiej @ Od razu mam brać 2x dziennie kwas foliowy, witaminę C 500-1000 oraz witaminę D3 2000 Mam dwa ubytki w zębach, wyleczę i bierzemy się do pracy Justine M lubi tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc Postów: 787 1025 i super, jeśli gin dał światło to do dzieła Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 279 149 Justine M własnie zobaczyłam że nasze dzieci mają podobne daty syn urodził się no i w maju straciłam swoje drugie dziecko. a ty kiedy zaczynasz starania na nowo? Justine M lubi tę wiadomość Postów: 4434 5130 Hej Dziewczyny! Czekam teraz na drugą @ i po niej do dzieła Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc Postów: 787 1025 wrote: Justine M własnie zobaczyłam że nasze dzieci mają podobne daty syn urodził się no i w maju straciłam swoje drugie dziecko. a ty kiedy zaczynasz starania na nowo? hej no ja już się staram i to baaardzo usilnie mam wykres, same nie wiem czy mialam owulacje, tylko ją 'przegapiłam' a może mi się spóźni albo nie będzie wcale...nie wiem, ale staramy sie na maxa Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 4434 5130 Hej dziewczyny! Wczoraj dostałam drugą @, dziś byłam u dentysty Justine my od niedzieli zaczniemy na maxa jak Wy Justine M lubi tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc Postów: 787 1025 heheheheh nigdy za dużo, szczególnie jeśli są siły i chęci zawsze było 'po mojemu' raz na dwa dni, teraz mój mąż poweidział że będzie 'po jego' koniec pierdzielenia ze lepiej wtedy czy wtedy ze jakoś spermy że coś tam poprostu będzie codziennie albo i 2, albo wcale jakj uz padniemy Agnieszka0812, coffee, november123 lubią tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 4434 5130 Justine, słuchaj męża My z pierwszym synem tak mieliśmy "Cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz O północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz" Justine M, coffee lubią tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc Postów: 787 1025 Agnieszka0812 wrote: Justine, słuchaj męża My z pierwszym synem tak mieliśmy "Cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz O północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz" hahahahhahaha, nasze motto w tym miesiącu Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Poronilam....nigdy tego nie zapomnę mimo że udało się zajść w ciążę i urodzić dziewczynke. Skończyła już rok. Ta dziura i smutek w sercu jest i zawsze zostanie po moim aniolku Postów: 5609 2727 Cześć dziewczyny. Mam takie pytanie czy któraś z was próbowała zajść w ciążę zaraz po poronieniu po ustaniu krwawienia jeszcze przed pierwsza miesiączka? Czy którejś się udało bez problemów? Ostatnio 2 tygodnie temu poroniłam , była to moja pierwsza ciąża. Poroniłam w 13 tygodniu ale ponoć dzidziuś umarł około 2 tygodnie wcześniej ,obecnie mieszkam poza Polską w kraju gdzie opieka medyczna jest fatalna pierwsze usg robione jest w 18-20 tygodniu ciąży a krew czy inne badania dopiero około 12-13 tygodnia. U mnie poronienie było wykonywane w szpitalu przy pomocy tabletek byłam tam niecałe 2 dni , później miałam wykonane usg lekarz mówił że wszystko się oczyściło krwawiłam 2 tygodnie, lekarz mówił że po 1 miesiączce mogę znów się starać , a ja chciałabym spróbować od razu , bardzo chce mieć dzidziusia.. i - moje 2 największe skarby synek 3 aniołki w niebie [ 13tc, 10tc, 10tc] Cb BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity Postów: 2816 3915 czarnulka24 wrote: Cześć dziewczyny. Mam takie pytanie czy któraś z was próbowała zajść w ciążę zaraz po poronieniu po ustaniu krwawienia jeszcze przed pierwsza miesiączka? Czy którejś się udało bez problemów? Ostatnio 2 tygodnie temu poroniłam , była to moja pierwsza ciąża. Poroniłam w 13 tygodniu ale ponoć dzidziuś umarł około 2 tygodnie wcześniej ,obecnie mieszkam poza Polską w kraju gdzie opieka medyczna jest fatalna pierwsze usg robione jest w 18-20 tygodniu ciąży a krew czy inne badania dopiero około 12-13 tygodnia. U mnie poronienie było wykonywane w szpitalu przy pomocy tabletek byłam tam niecałe 2 dni , później miałam wykonane usg lekarz mówił że wszystko się oczyściło krwawiłam 2 tygodnie, lekarz mówił że po 1 miesiączce mogę znów się starać , a ja chciałabym spróbować od razu , bardzo chce mieć dzidziusia.. mieszkasz w Norwegii? bo ja mieszkam w no i to co opisujesz bardzo pasuje do tego kraju, mi lekarze (w polsce) mowili zeby starac sie po 1 miesiaczce, i mial spasc hcg do zera. Ale mam kolezanke ktora zaszla w szczesliwa ciaze jeszcze przed 1 okresem. Nasze szczescie juz z nami: kwiecien 2017 Postów: 5609 2727 Niebieskaa wrote: mieszkasz w Norwegii? bo ja mieszkam w no i to co opisujesz bardzo pasuje do tego kraju, mi lekarze (w polsce) mowili zeby starac sie po 1 miesiaczce, i mial spasc hcg do zera. Ale mam kolezanke ktora zaszla w szczesliwa ciaze jeszcze przed 1 okresem. Hej Niebieskaa , dziękuję za odpowiedź. Tak obecnie mieszkam w Norwegi. A ja tydzień temu w Polsce robiłam betę HCG i miałam coś około 80 i teraz znów będę się wybierać na badania ale już w Norwegi i nie wiem czy tu coś takiego robią i czy oznaczenia są takie same. W Polsce dostałam antybiotyk tak zapobiegawczo własnie kończę go brać bo miałam tylko tydzień stosować. Mi ogólnie dość szybko się udało zajść w ciąże czy sądzisz że i tym razem uda mi się szybciutko ?? Jak to jest przy takim poronieniu ?? A co do poronienia to jeżeli by się zdarzyło że uda się nam jeszcze przed moją pierwszą miesiączką czy to grozi np czymś złym ? czy jeżeli się uda to znaczy że organizm już był gotowy ?? i - moje 2 największe skarby synek 3 aniołki w niebie [ 13tc, 10tc, 10tc] Cb BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity Postów: 2816 3915 Robią betę, tak, zrobisz u fastlege, ale ja mam generalnie bardzo zle doświadczenia, 2 poronienia i zero pomocy, właściwie sama wymusilam mierzenie hcg, ale jak po 2. Poronienie prosiłam o jakiekolwiek badania to mi lekarz zaproponował zwykła morfologię, prawie mu sie w twarz zaśmiałam... Ale to moje doświadczenia, moze Ty trafisz na kogoś bardziej profesjonalnego Nie jestem lekarzem i nie chcialAbym Cie wprowadzać w błąd, mi kazano odczekać jeden cykl Nasze szczescie juz z nami: kwiecien 2017
Read Gdy mówisz, że jesteś w ciąży (na żarty) from the story Reakcje BTS [ZAKOŃCZONE] by Wani199711 (와네싸) with 997 reads. jungkook, bts, sexy. ~Zanim jeszcz Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 28 listopada 2019, 12:04 bardzo intensywnie myślimy o drugim dziecku. Z jednej strony ciąża jest dla mnie marzeniem, a z drugiej strony jestem tym przerażona. Moja córka ma 4 latka i dlatego też chciałabym, aby miała już jakieś rodzeństwo, bo mimo wszystko 5 lat różnicy jak dla mnie to dość jedno mnie dręczy... Nie wyobrażam sobie powiedzieć o tym fakcie (jeśli zaistnieje) mojemu pracodawcy. Pracuję w danej firmie od praktycznie roku, bo zatrudniłam się początkiem stycznia 2018 r. i mam wyrzuty sumienia, że to za krótki staż, czy co, no nie wiem właściwie Jestem zatrudniona na stanowisku specjalisty, więc też wiem, że gdy mnie nie będzie nie ma opcji żeby nie było kogoś na zastępstwo. To co umiem ja, nikt inny w firmie nie potrafi. Zajmuje się różnego rodzaju pierdołami we wszelkich dziedzinach i myślę, że dlatego jest to dla mnie takie trudne. A zajmuje się księgowością (współpraca z biurem rachunkowym, ale też inne wewnętrzne raporty dla zarządu muszę robić ja), ochroną środowiska, gdzie wdrożyć się było mi trudno, bo co ma wspólnego np. księgowa z takimi rzeczami to nie wiem, ale no takie stanowisko pracy. Do tego dochodzi windykacja należności, pisanie pozwów do sądu, wnioski do komornika... Z tego jak tu przyszłam też byłam zielona, ale sama dobrnęłam do sedna i wiem na czym wszystko polega itd., jestem w tym samodzielna. Do tego dochodzą też inne różne sprawy. To stanowisko to właśnie taki ,misz-masz". Poza tym, gdy nie ma koleżanki kadrowej zajmuję się też kadrami i płacami. Ogólnie z wykształcenia jestem ekonomistką i studiuje też kierunek ,,Finanse i Rachunkowość" i to jest mi dobrze znane, a w innych prowadzonych przeze mnie aspektach po prostu się dokształcam. Trudno, żeby ktoś miał wykształcenie księgowo-prawne i jeszcze inżynierie środowiska czy coś w ty stylu. Ale pewnie i takie osoby się znajdą, racji tego, że na danym stanowisku nie mogę skupić się na jednej konkretnej rzeczy, planuję w przyszłości zmienić pracę, ale nie w tym momencie. Po prostu wiem, że całe życie tu nie będę pracować, a po obronie - co ma miejsce w czerwcu i tak szukałabym pewnie innej tu, bo na zarobki jak narazie nie narzekam, ale wiem, że nie jest tu kolorowo z doświadczeń innych ludzi. A jestem osobą, która chciałaby w przyszłości zarabiać tego, że na tej pracy mi tak nie zależy boję się powiedzieć prezesom o tym, że np. zaszłam w ciąże. Nie wyobrażam sobie danej sytuacji no i po prostu panikuje. Nie wiem jak się uspokoić. Boję się, że pracownicy zjadą mnie, że ledwo co zaczęła pracować (np. półtorej roku), a już zaciążyła. Pomóżcie, co mam zrobić żeby tak nie panikować? Przesadzam? Sama nie wiem Trochę się rozpisałam, ale to dlatego, że leży mi to wszystko na sercu. Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8127 29 listopada 2019, 08:37 Despacitoo napisał(a):olej to.. Ja w poprzedniej robocie miałam skrupuly i tak czekałam do 30tki pracując tam 5 lat i uwierz mi zawsze był zły moment, zawsze czułam że nie chce pracodawcy zostawić.. A w nowym miejscu zdecydowałam się na dziecko po 8 miesiącach pracy,ale pracując później prawie do końca (33 tydz kończę i dalej pracuje) bo patrzyłam wyłącznie na to czy w moim życiu to jest TEN moment, bo dla pracodawcy zawsze będzie zły. Tak to właśnie jest. Chyba nie ma nigdy w pracy odpowiedniego momentu. Też chciałbym pracować jak najdłużej, nie przeszkadzałoby mi to. Ale 33 tydzień to już powinnas odpoczywac, nie zapracuj się tam :-)spoko, spoko jeszcze tylko 1 tydz czy 2 chce być nie ukrywam, że również dlatego, że od września dostałam znaczną podwyżkę i na zwolnieniu nie bede miała 100% tego co mam tylko średniej z 12mscy, więc będę "stratna", a czuje się na prawdę bardzo dobrze :) a powiem Ci, że ja pamiętam jak w tamtej robocie też się czaiłam i czaiłam w nieskonczoność, a ostatecznie zwalali mi na głowę obowiązki dziewczyn, które były sobie na zwolnieniach i macierzyńskich pracując przed zajściem o wiele krócej niż ja.. i nikt o nich jakoś źle nie myślał. 2 lata to dużo czasu, jak pragniesz dziecka to nie odwlekaj tego;) Edytowany przez Despacitoo 29 listopada 2019, 08:43 Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 29 listopada 2019, 09:08 Despacitoo napisał(a): napisał(a):Despacitoo napisał(a):olej to.. Ja w poprzedniej robocie miałam skrupuly i tak czekałam do 30tki pracując tam 5 lat i uwierz mi zawsze był zły moment, zawsze czułam że nie chce pracodawcy zostawić.. A w nowym miejscu zdecydowałam się na dziecko po 8 miesiącach pracy,ale pracując później prawie do końca (33 tydz kończę i dalej pracuje) bo patrzyłam wyłącznie na to czy w moim życiu to jest TEN moment, bo dla pracodawcy zawsze będzie zły. Tak to właśnie jest. Chyba nie ma nigdy w pracy odpowiedniego momentu. Też chciałbym pracować jak najdłużej, nie przeszkadzałoby mi to. Ale 33 tydzień to już powinnas odpoczywac, nie zapracuj się tam :-)spoko, spoko jeszcze tylko 1 tydz czy 2 chce być nie ukrywam, że również dlatego, że od września dostałam znaczną podwyżkę i na zwolnieniu nie bede miała 100% tego co mam tylko średniej z 12mscy, więc będę "stratna", a czuje się na prawdę bardzo dobrze :) a powiem Ci, że ja pamiętam jak w tamtej robocie też się czaiłam i czaiłam w nieskonczoność, a ostatecznie zwalali mi na głowę obowiązki dziewczyn, które były sobie na zwolnieniach i macierzyńskich pracując przed zajściem o wiele krócej niż ja.. i nikt o nich jakoś źle nie myślał. 2 lata to dużo czasu, jak pragniesz dziecka to nie odwlekaj tego;) Jak masz lekką pracę to możesz pracować długo, ale też nie ma co przeginać Ale wiadomo, kwestie finansowe to też ważna sprawa, szczególnie jak zaraz na świat przyjdzie dzidziuś :) W sumie jak narazie pracuję rok, ale zanim zajdę w ciąże (chyba, że już jestem bo powinnam dostać właśnie okresu, a jeszcze go nie mam ) to będzie gdzieś koło 1,5 roku jak dobrze pójdzie :) Ale no teoretycznie wiem, że nie ma co przeciągać tego :) Dołączył: 2014-04-22 Miasto: Katowice Liczba postów: 2420 29 listopada 2019, 09:27 Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Dołączył: 2005-11-09 Miasto: Wrocław Liczba postów: 367 29 listopada 2019, 10:04 Pamiętaj, ze nie zawsze udaje się od razu, zatem załóż jakiś czas na starania plus 8 miesięcy ciąży, a to już daje ładny staż. Niewiele ciąż wymaga zwolnienia od stwierdzenia faktu że jest....A fakt dla pracodawcy zawsze jest zły moment... Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 29 listopada 2019, 11:02 sandrine84 napisał(a):Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Pracuję w firmę, gdzie przeważają mężczyźni, więc dlatego trudno mi stwierdzić jak jest tutaj. Obecnie w firmie mamy właśnie tylko dwie kobiety - ja i koleżanka. Koleżanka, która pracuje ze mną w tej firmie urodziła 2 córki, ale pracuje tu od ponad 10 lat na pewno. Była wówczas zastępowana przez drugą koleżanka - moją poprzedniczkę. Z tego co wiem, moja poprzedniczka też w tej firmie urodziła dwójkę dzieci - wtedy zatrudnili kogoś na zastępstwo. Ale ona też bardzo długo tu pracowała. Więc wiem, że jedna kobieta, która tu pracowała oraz druga kobieta, która nadal pracuje nie zostały zwolnione ,,za ciąże". Gdyby pracodawca wręczył mi wypowiedzenie w trakcie ciąży byłby bardzo nie fair. NIe wiem czy nie poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy, no bo to już przesada, ochrona kobiet w ciąży musi być. Gdyby kobiety nie rodziły dzieci nie miałby kto pracować na tym świecie Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 29 listopada 2019, 11:05 toperzyca napisał(a):Pamiętaj, ze nie zawsze udaje się od razu, zatem załóż jakiś czas na starania plus 8 miesięcy ciąży, a to już daje ładny staż. Niewiele ciąż wymaga zwolnienia od stwierdzenia faktu że jest....A fakt dla pracodawcy zawsze jest zły moment... Wiem, że nie od razu się udaje. Zdaję sobie z tego sprawę i nie twierdzę, że od razu zaciążę. Ale też biorę pod uwagę sytuację, że mogę zajść i na początku starań. Na zwolnienie lekarskie na pewno od razu nie poszłabym. Gdybym się dobrze czuła chciałabym pracować jak najdłużej :) Dołączył: 2016-09-27 Miasto: Biegun Południowy Liczba postów: 589 29 listopada 2019, 11:36 napisał(a):sandrine84 napisał(a):Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Pracuję w firmę, gdzie przeważają mężczyźni, więc dlatego trudno mi stwierdzić jak jest tutaj. Obecnie w firmie mamy właśnie tylko dwie kobiety - ja i koleżanka. Koleżanka, która pracuje ze mną w tej firmie urodziła 2 córki, ale pracuje tu od ponad 10 lat na pewno. Była wówczas zastępowana przez drugą koleżanka - moją poprzedniczkę. Z tego co wiem, moja poprzedniczka też w tej firmie urodziła dwójkę dzieci - wtedy zatrudnili kogoś na zastępstwo. Ale ona też bardzo długo tu pracowała. Więc wiem, że jedna kobieta, która tu pracowała oraz druga kobieta, która nadal pracuje nie zostały zwolnione ,,za ciąże". Gdyby pracodawca wręczył mi wypowiedzenie w trakcie ciąży byłby bardzo nie fair. NIe wiem czy nie poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy, no bo to już przesada, ochrona kobiet w ciąży musi być. Gdyby kobiety nie rodziły dzieci nie miałby kto pracować na tym świecie Nie byłby nie fair tylko złamałby prawo... Chyba że pracujesz na zastępstwo ? Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8127 29 listopada 2019, 11:58 HowTheGrinchStoleChristmas napisał(a): napisał(a):sandrine84 napisał(a):Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Pracuję w firmę, gdzie przeważają mężczyźni, więc dlatego trudno mi stwierdzić jak jest tutaj. Obecnie w firmie mamy właśnie tylko dwie kobiety - ja i koleżanka. Koleżanka, która pracuje ze mną w tej firmie urodziła 2 córki, ale pracuje tu od ponad 10 lat na pewno. Była wówczas zastępowana przez drugą koleżanka - moją poprzedniczkę. Z tego co wiem, moja poprzedniczka też w tej firmie urodziła dwójkę dzieci - wtedy zatrudnili kogoś na zastępstwo. Ale ona też bardzo długo tu pracowała. Więc wiem, że jedna kobieta, która tu pracowała oraz druga kobieta, która nadal pracuje nie zostały zwolnione ,,za ciąże". Gdyby pracodawca wręczył mi wypowiedzenie w trakcie ciąży byłby bardzo nie fair. NIe wiem czy nie poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy, no bo to już przesada, ochrona kobiet w ciąży musi być. Gdyby kobiety nie rodziły dzieci nie miałby kto pracować na tym świecie Nie byłby nie fair tylko złamałby prawo... Chyba że pracujesz na zastępstwo ?jak pracuje na zastępstwo to też nie jest tak, że mogą ją zwolnić "ot tak, bo jest w ciąży" . jej umowa ulegnie automatycznemu rozwiązaniu wraz z powrotem osoby zastępowanej i tutaj nie ważne czy jest się w ciąży czy nie. natomiast zakładając, że pracuje na "normalnej " umowie to wydaje mi się, że w przypadku umów na czas nieokreślony to w ogóle nie mogą jej zwolnić do końca ciąży, a w przypadku umowy na czas określony umowa zostaje przedłużona do dnia porodu pod warunkiem, że w momencie jej wygaśnięcia pracownica ma ukończony 3 msc ciąży. jakbym miała podejrzenia, że mój pracodawca jest takim dupkiem że może mnie zwolnić bo dowiedział się o ciąży to bym po prostu o niej nie mówiła póki prawo nie zaczęłoby mnie chronić. nie ma momentu w którym musisz poinformować pracodawce o ciąży to od Ciebie zależy kiedy to zrobisz, ale póki tego nie zrobisz to nie korzystasz z praw przysługujących ciężarnym, a jakieś tam są. dodatkowe przerwy w czasie pracy. Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 29 listopada 2019, 12:01 HowTheGrinchStoleChristmas napisał(a): napisał(a):sandrine84 napisał(a):Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Pracuję w firmę, gdzie przeważają mężczyźni, więc dlatego trudno mi stwierdzić jak jest tutaj. Obecnie w firmie mamy właśnie tylko dwie kobiety - ja i koleżanka. Koleżanka, która pracuje ze mną w tej firmie urodziła 2 córki, ale pracuje tu od ponad 10 lat na pewno. Była wówczas zastępowana przez drugą koleżanka - moją poprzedniczkę. Z tego co wiem, moja poprzedniczka też w tej firmie urodziła dwójkę dzieci - wtedy zatrudnili kogoś na zastępstwo. Ale ona też bardzo długo tu pracowała. Więc wiem, że jedna kobieta, która tu pracowała oraz druga kobieta, która nadal pracuje nie zostały zwolnione ,,za ciąże". Gdyby pracodawca wręczył mi wypowiedzenie w trakcie ciąży byłby bardzo nie fair. NIe wiem czy nie poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy, no bo to już przesada, ochrona kobiet w ciąży musi być. Gdyby kobiety nie rodziły dzieci nie miałby kto pracować na tym świecie Nie byłby nie fair tylko złamałby prawo... Chyba że pracujesz na zastępstwo ? Ja wiem, że złamałby prawo. Dlatego napisałam, że poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy. Nie pracuje na zastępstwo. Pracuje normalnie na pełen etat na umowie o pracę. Dołączył: 2018-12-17 Miasto: Barbados Liczba postów: 432 29 listopada 2019, 12:04 Despacitoo napisał(a):HowTheGrinchStoleChristmas napisał(a): napisał(a):sandrine84 napisał(a):Kochana ... nie patrz na współpracowników, tylko na Twoje szczęście i szczęście Twojej naprawdę będą nie w porządku to Ci mogą w każdej chwili wypowiedzenie wręczyć, a jeżeli maja choć trochę zrozumienia - to będzie pracuję w korporacji francuskiej już prawie 7 lat i wręcz mnie pytają, kiedy mama będę - a tu klopsik, bo walczymy z niepłodnością męża już ponad rok ....już uprzedziłam kierowniczkę, że jeżeli po badaniach w styczniu dalej będzie lipa z plemnikami, to chcemy do in vitro podejść w maju/czerwcu - okazała zrozumienie, bardzo się przejęła, ale i podziękowała za też zależy z jakimi ludźmi pracujesz - u mnie w pracy jak widać ciąże nie powodują wypowiedzeń i z reguły wszystkie mamy wracają po urlopie macierzyńskim na swoje miejsce albo firma im szuka innego projektu - a ludzie ciągle są potrzebni. Pracuję w firmę, gdzie przeważają mężczyźni, więc dlatego trudno mi stwierdzić jak jest tutaj. Obecnie w firmie mamy właśnie tylko dwie kobiety - ja i koleżanka. Koleżanka, która pracuje ze mną w tej firmie urodziła 2 córki, ale pracuje tu od ponad 10 lat na pewno. Była wówczas zastępowana przez drugą koleżanka - moją poprzedniczkę. Z tego co wiem, moja poprzedniczka też w tej firmie urodziła dwójkę dzieci - wtedy zatrudnili kogoś na zastępstwo. Ale ona też bardzo długo tu pracowała. Więc wiem, że jedna kobieta, która tu pracowała oraz druga kobieta, która nadal pracuje nie zostały zwolnione ,,za ciąże". Gdyby pracodawca wręczył mi wypowiedzenie w trakcie ciąży byłby bardzo nie fair. NIe wiem czy nie poszłabym w takiej sytuacji do sądu pracy, no bo to już przesada, ochrona kobiet w ciąży musi być. Gdyby kobiety nie rodziły dzieci nie miałby kto pracować na tym świecie Nie byłby nie fair tylko złamałby prawo... Chyba że pracujesz na zastępstwo ?jak pracuje na zastępstwo to też nie jest tak, że mogą ją zwolnić "ot tak, bo jest w ciąży" . jej umowa ulegnie automatycznemu rozwiązaniu wraz z powrotem osoby zastępowanej i tutaj nie ważne czy jest się w ciąży czy nie. natomiast zakładając, że pracuje na "normalnej " umowie to wydaje mi się, że w przypadku umów na czas nieokreślony to w ogóle nie mogą jej zwolnić do końca ciąży, a w przypadku umowy na czas określony umowa zostaje przedłużona do dnia porodu pod warunkiem, że w momencie jej wygaśnięcia pracownica ma ukończony 3 msc ciąży. jakbym miała podejrzenia, że mój pracodawca jest takim dupkiem że może mnie zwolnić bo dowiedział się o ciąży to bym po prostu o niej nie mówiła póki prawo nie zaczęłoby mnie chronić. nie ma momentu w którym musisz poinformować pracodawce o ciąży to od Ciebie zależy kiedy to zrobisz, ale póki tego nie zrobisz to nie korzystasz z praw przysługujących ciężarnym, a jakieś tam są. dodatkowe przerwy w czasie pracy. Pracuje na normalnej umowie na czas określony, w moim przypadku trwa ona do końca roku 2021 r., bo zostałam zatrudniona po okresie próbnym na ten maksymalny okres 33 miesięcy zatrudniona. Więc gdybym była w ciąży np. w 2020 r. to nie mogą mnie zwolnić. To co piszecie - permanentne uczucie, że słabo, że zaraz zemdleję, ataki lęku, a wręcz paniki, po jakimś czasie doszła bezsenność i jadłowstręt (straciłam 10 kg w niecałe trzy tygodnie). Do psychiatry poleciałam prawie od razu, a on mnie już nawet nie opieprzył tylko stwierdził, że dorosła jestem to sama wiem co robię.
Forum: Oczekując na dziecko Bardzo boli mnie podbrzusze od ostatniego badania. Gdzieś przeczytałam, że nie wolno badać od dołu w 24 tyg. a mój lekarz mnie tak badał. W czwartek byłam u niego i od tego czasu mam straszne bóle podbrzusza. Niektóre dziweczyny na forum mówiły coś, że z moich wyników może wynikać jakieś zakażenie dróg moczowych, ale lekarz wogóle nie zwrócił na to uwagi (bo wcześniej mnie już pobolewało). Teraz jest gorzej zaczyna sie 25 tydz. Mówił coś jeszcze, że brzuch jest nisko. Może wiecie co to znaczy. Niektóre dziewczyny na forum uważają, że panikuję ale chyba mam prawo bo to moje pierwsze dziecko a w dodatku długo oczekiwane. Ale mam także dobrą widaomość znam już płeć. Mamy synka 🙂 nazwiemy go Janek 🙂 Jestem szczęśliwa chociaż jak troche pochodze to boli mnie brzuch i jak siusiam. Lekarzowi płace 100zł za wizytę i nic mi to nie daje. Postanowiłam chodzić do ginekologa na kasę chorych może tak coś się dowiem od lekarza i nie będę musiała Was męczyć. pa pa pa
Jeśli dowiemy się że jesteśmy w ciąży w okresie zbliżającego się dnia ojca to należy go kreatywnie wykorzystać. Możemy podarować mężowi prezent postaci kubka z napisem „najlepszy tata”. 5. Zorganizowanie imprezy. Bardzo fajny pomysł, aby poinformować zarówno męża, rodziny oraz przyjaciół o spodziewanym dziecku.
czes c pozdrawiam i gratuluje wszystkm .j jestem w 3 miesiac ciazy i tez widzialam mala dzidzie na apoczatku ciazy balam sie ze to urojona bo roku czekalam na 2 juz pewne .co do objawow to piersi mi urosly ,talia sie zmniejszyla a teraz to zanikla i jem ostre albo kwasne jedzenie .do tego spie w dzien .pozdrowienia Odpowiedz Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz No i witam szanowne Panie ponownie :D Wczoraj bylam na USG. W moim brzuszku siedzi sobie (do góry nóżkami jak nietoperzyk) maleńka, śliczna i zdrowa dziewczyneczka. :D :D Oboje z mężem cieszymy się z tego tak bardzo, że już nawet nie pamiętamy jak to było na początku, gdy mieliśmy (głównie ja oczywiście) wątpliwości, z których powstał również zamieszczony przeze mnie temat tu na Forum. Wszystkim "niepewnym" swego stanu życzę wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się Swiąt Wielkanocnych. I cierpliwości. Porzućcie wszystkie wątpliwości...czas przyniesie wszystkie odpowiedzi na Wasze niepewności. Odpowiedz Małgosiu, Gratulacje!! lol Ja osobiście z mdłościami raczej jakoś nie miałam wbyt wiele problemów, choć słyszałam, że w istocie mdłości to tylko pozrny problem, gdyż tak naprawdę im bardziej są dokuczliwe tym lepiej :D . Ja jestem juz w czwartym miesiacu ciąży i tak naprawdę, to dopiero teraz zaczyna ten mój brzuszek być widać. Ale jak już się zaczął pojawiać, to moja radość nie miała końca!! Czekaj cierpliwie - Twój brzuszek też już niebawem się ujawni. Powodzenia!! Basia Odpowiedz Cześć. Przede wszystkim GRATULACJE!!! Ja obecnie jestem w 5 tygodniu ciąży , została ona potwierdzona przez ginekologa w 3 tyg. na podstawie zasinienia szyjki macicy. Mimo tego przez cały czas nie mogę uwierzyć że rzeczywiście będę miała maleństwo. najlepiej przypominają mi o tym nudności utrzymujące się cały dzień i wrażliwe na dotyk piersi. Szczerze mówiąc, nie mogę doczekać sie 5-6 miesiąca, te nieznośne objawy miną a o kochanym maleństwie będzie przypominał powiększający się mi brzuch. Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Ojej...oczywiście wysłało mi się dwa razy, a w dodatku zapomniałam się zalogować.....buuuuu :( Odpowiedz Bardzo dziękuję :D :D :D . A co do płci to wiesz Irenko, był czas gdy bardzo chciałam dziewczynkę. Teraz jednak, gdy już wiem, że będę mamą jest mi dokładnie obojętne czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Moje myśli raczej krążą wokół tego, czy urodzi się bez komplikacji i zdrowe. Ale przynajmniej imiona mam już wymyślone: jeżeli będzie dziewczynka to Karolina Julia, bo tak ustaliliśmy z Sylwkiem już dawno, dawno temu. A jak chłopiec, to Mikołaj, gdyż pierwszy pozytywny test ciążowy zrobiłam 6 grudnia - w Mikołajki lol Odpowiedz Bardzo dziękuję :D :D :D . A co do płci to wiesz Irenko, był czas gdy bardzo chciałam dziewczynkę. Teraz jednak, gdy już wiem, że będę mamą jest mi dokładnie obojętne czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Moje myśli raczej krążą wokół tego, czy urodzi się bez komplikacji i zdrowe. Ale przynajmniej imiona mam już wymyślone: jeżeli będzie dziewczynka to Karolina Julia, bo tak ustaliliśmy z Sylwkiem już dawno, dawno temu. A jak chłopiec, to Mikołaj, gdyż pierwszy pozytywny test ciążowy zrobiłam 6 grudnia - w Mikołajki lol Odpowiedz No to gratulacje ogromne :D :D :D . Teraz czekamy na wiadomosci czy to chlpiec czy dziewczynka 8) .A Ty co bys chciala Odpowiedz No dziewczyny...nie wytrzymalam...poszlam na usg. Oniemialam z zachwytu!!! Moja fasolka ma 3cm, serducho bije jej jak oszalale i w dodatku wierci sie tam okrutnie. Jest taka malenka (albo maleńki, ale póki co to "fasolka"). Ale najwazniejsze ze jest!!! I niech rośnie. I wszystkicm życzę tego samego wzruszenia na widok malenkiego, zawzięcie pulsującego serduszka. Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Idz na to badanie i za tydzien mleduj sie tu z dobrymi usg poczekaj pare tygodni i wtedy wtedy buszujaca Ci po brzuszku dzidzie w calej okazalosci z w pelni juz na Usg dostalam zdjecie glowki mojego dziecka tak wyrazne jak gdyby to bylo prawdziwe zdjecie :o i kiedy zobaczylam malego po urodzeniu wygladal prawie identycznie jak na zdjeciu z usg Odpowiedz Bardzo Wam dziękuję za Wasze rady. Beatko...test ciążowy to ja robiłam już dawno i to nawet dwa razy...za każdym razem wychodził pozytywny. Zaraz potem, a był to już jakiś czwart tydzień ciąży poszłam na badanie Hcg i USG. Hcg wykazalo 700 jednostek, podczas gdy stwierdzona pewna ciąża to 7000 jednostek (jeżeli dobrze zapamiętałam) , a na USG coś tam było nieco powiększone (wiecie, ta lekarska terminologia i sposób wyjaśniania o co chodzi), ale ciąży nie było widać pomimo, iż jak twierdzicie powinno być ją widać już w czwartym tygodniu. Teraz jest jakiś siódmy tydzień. Ja wiem, że troszkę panikuję...zupełnie zresztą niepotrzebnie. Ciekawiło mnie po prostu, czy to tylko ja mam tego typu obawy, czy też może jest to całkiem normalne. Widzę jednak, iż jest to normalny odruch. Za tydzień idę na Hcg. Irenko...po tym co napisałaś to się zastanawiam czy jest sens robić USG teraz, przy okazji badania krwi, czy odpuścić sobie i poczekać aż już naprawdę będzie widać dzidziusia czyli za jakieś trzy, cztery tygodnie. Jeszcze raz bardzo dziękuję za Wasze słowa. A tak w ogóle to mimo swoich obaw jestem szalenie szczęśliwa i wierzę mocno, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło. Basia. Odpowiedz Ja też zawsze miałam obawy, dlatego zawsze robię kilka testów np. codziennie rano przez 3-4 dni. Wtedy mam już pewność. Idę wtedy na USG, które potwierdza moją ciążę. Ciąża jest już widoczna na USG w 4 tyg ciąży. Byłam zdziwiona, że nawet nie trzeba było robić USG dopochwowego, aby mieć 100% pewność. Odpowiedz Czesc Flame :D Naczytalam sie juz wiele o diagnozowaniu ciazy,wizytach u ginekologa, objawach ciazowych i usg w poczatkowym stadium reguly wyglada to tak, ze dziewczyna robi test, wychodzi pozytywny i na drugi dzien biegnie do ginekologa (wcale sie nie dziwie),bo kazda chce uslyszec ta radosna wiadomosc,ze jest w wtedy rodzi sie zagubienie i konsternacja ,bo na usg wychodzi,ze nie widac pecherzyka i diagnoza lekarska,ze to nie sie rozczarowuje,bo liczyla na to,ze lekarz potwierdzi jej tymczasem trzeba troszke poczekac,isc do lekarza za dwa trzy tygodnie(okolo 6,7 tygodnia) i wtedy lekarz bedzie mogl w 100% zdiagnozowac sobie stresu typu"O Boze nie jestem w ciazy,znowu sie nie udalo". Twoje objawy wskazuja na to,ze jestes w nie masz okresu juz 2 najwyzszy isc do gina i dowiedziec sie,ze na 100% jestes w ciazy(trzymam za Ciebie kciuki). :D. U mnie bylo tak. Nie dostalam okresu, zrobilam test-pozytywny(radosc umiarkowana) za dwa dni drugi test-pozytywny(radosc wielka),po dwoch tygodniach do lekarza i cudowna wiadomosc "jest pani w ciazy".Zostalam zdiagnozowana tylko po badaniu ginekologicznym (zasinienie szyjki macicy).Potem badania potwierdzily ciaze,a pierwsze i ostatnie usg mialam w 19 tygodniu i wtedy dowiedzialam sie,ze bede miala synka i ze jest zdrowym dobrze rozwijajacym sie dzidziusiem nie zdazylam miec,bo urodzilam w 34 sobie BHCG to da Ci pewnosc,czy jestes w ciazy czy nie. W dzisiejszych czasach bardzo duzo wiemy o swoim ciele i zdrowiu. Dobrze to o nas swiadczy,ale czsami te wiadmosci powoduja u nas wielkie ze pokolenie naszych rodzicow nie majac tyle wiadomosci na temat swojego ciala i zdrowia mialo duzo,duzo mniej stresow niz my teraz. Moja rada - wyluzujmy i nie stresujmy sie, natura wie co robi. Zycze Ci,zebys za pare miesiecy tulila w ramionach najcudowniwesza na swiecie istotke....Dzidziusia- Twoje dziecko Pozdrowienia Irena i Szymonek(prawie 3 miesiace) Odpowiedz zrób test ciążowy i bedziesz wiedziała :), trzymam kciuki Odpowiedz

Z partnerem się rozstałam. Wszystko wróciło do normy. Ale od jakiegoś czasu popadam w stany lękowe. Można powiedzieć, że panikuję, że jestem na coś chora, że umrę itp. Staram się walczyć z tymi myślami, uspokajam się, biorę ziołowe tabletki uspokajające. Napady lęku pojawiają się głównie w pracy.

Dziewczyny muszę się wam wyżalić bo się uduszę 9 msc temu urodziłam zdrowego synka. Samą ciążę miałam bardzo ciężką co wizyta u ginekologa to skierowanie do szpitala rok wcześniej straciłam ciążę w 3 msc, sam poród był szybki 5h ale po porodzie dostałam krwotoku, okazało się że mam wielkie skrzepy przetaczali mi krew ledwo co żyłam, wyszłam po 7 dniach. No i teraz znów mam podejrzenia że jestem w ciąży zrobiłam dwa testy jeden pozytywny jeden negatywny. Ja nie chce dziecka nie chce być w ciąży pewnie napisały byście że mogłam się zabezpieczać ale mam uczulenie na latex a spirali założyć nie mogę z powodu nadrzerki brałam tabletki anty ale po nich zaczęłam krwawić krwawiłam 20 dni a teraz miesiączka mi się spóźnię ginekologa mam dopiero 23 lipca i boję się że moje przypuszczenia się sprawdzą i będę w ciąży, chociaż mój mąż uważała. Strach przed kolejną ciążą tak mnie przeraża że nie mam ochoty na seks, a jak już do tego dojdzie to później do kolejnej miesiączki panikuję jak głupia.
Cześć! Dzisiejszy odcinek jest wyjątkowy, ponieważ wspólnie z Karolem podzielimy się z wami wiadomością o ciąży, opowiemy Wam naszą historię i zdradzimy kilk
przede wszystkim Aspat i Alat - na czczo: Aminotransferaza alaninowa A (ALT, ALAT, GPT) Jest to enzym wewnątrzkomórkowy. Jego najwyższe stężenia występują w wątrobie, niższe w mięśniach szkieletowych, mięśniu sercowym i nerkach. Pojawienie się podwyższonych aktywności ALT w osoczu wskazuje raczej na uszkodzenie komórek, a nie zaburzenia funkcji narządu. Norma: 5-40 U/I Wzrost aktywności do 400-4000 U/I jest wywołany przez wirusowe zapalenie wątroby, toksyczne uszkodzenie wątroby (tetrachlorek węgla, chloroform, pestycydy), zespół zmiażdżenia, hipoksję, niewydolność krążenia. Wartości w granicach 200-400 U/I mogą być spowodowane: cholestazami wątrobowymi, marskością wątroby, zawałem mięśnia sercowego, mononukleozą zakaźną, leczeniem dużymi dawkami salicylanów, przewlekłym leczeniem fibratami oraz przewlekłym leczeniem pochodnymi sulfonylomocznika I generacji. Wartości 40-200 U/L spotyka się przy fizjologicznym wzroście u noworodków, w chorobach wątroby, zapaleniu trzustki, hemolizie (in vivo lub in vitro). Aminotransferaza asparaginianowa (AST, AspAT, GOT) Jest to enzym wewnątrzkomórkowy. Jego najwyższe stężenia występują w mięśniu sercowym, wątrobie, mięśniach szkieletowych, nerkach i erytrocytach. Podwyższona aktywność AST w osoczu wskazuje raczej na uszkodzenie komórek narządu, a nie zaburzenia jego funkcji. Norma: 5-40 U/I Wzrost aktywności do 400-4000 U/I może być spowodowany zawałem mięśnia sercowego, ostrym reumatoidalnym zapaleniem mięśnia sercowego, zabiegami kardiochirurgicznymi, intensywnym masażem serca; wirusowym zapaleniem wątroby, toksycznym uszkodzeniem wątroby, nowotworami wątroby, zapaleniem dróg żółciowych, pozawątrobową niedrożnością kanalików żółciowych, kamicą żółciową, nowotworem trzustki, zwłóknieniem przewodów żółciowych. Wzrost aktywności do 200-400 U/I może być wywołany: zawałem mięśnia sercowego, zabiegami chirurgicznymi, chorobami mięśni szkieletowych, przewlekłym zapaleniem wątroby. Wzrost aktywności do 40-200 U/I wywołuje: mononukleoza zakaźna, alkohol etylowy (ostre stany upojenia alkoholowego), hemoliza in vivo lub in vitro, inne choroby wątroby, zapalenie trzustki. fosfataza alkaliczna Fosfataza alkaliczna (ALP, Falk, FAL) Norma: dlanoworodków - 50-165 U/I, dla dzieci - 20-150 U/I, dla dorosłych - 20-70 U/l Występuje w błonach komórkowych wielu tkanek, ale jej najwyższe stężenia stwierdza się w osteoblastach, wątrobie, kanalikach nerkowych i komórkach epitelialnych jelit. Fizjologiczny wzrost aktywności enzymu obserwuje się u wcześniaków, u dzieci w okresie dojrzewania oraz w trzecim trymestrze ciąży. Nieprawidłowe podwyższenie wartości tego enzymu może być spowodowane: nadczynnością przytarczyc pierwotną; krzywicą, osteomalacją, niedoborem witaminy D3, niedoborem wapnia i fosforanów w diecie (rzadko); chorobą Pageta; zespołem Cushinga; nowotworami kości; chorobami nerek; wtórną nadczynnością przytarczyc związaną z zaburzeniem metabolizmu witaminy D3 w nerce; długotrwałym leczeniem Furosemidem; chorobami wątroby; mononukleozą zakaźną; cholestazą wewnątrz i zewnątrzwątrobową; wirusem cytomegalii u niemowląt; nowotworami wątroby. Przyczyną spadku aktywności mogą być: hipofosfatazemia, charakteryzująca się zaburzeniami kalcyfikacji kości, zaburzenia wzrostu kości (achondroplazja, kretynizm, niedobór kwasu askorbinowego).
Dodam że od niego do mnie jest jakoś pół godziny drogi jazy autem. Okres spóźnia mi się 5 dni ( nigdy tak długo się nie spóźniał ) , i nie wiem czy to przez stres, przez powrót do treningów czy może faktycznie jest szansa na to że jestem w ciąży?
Wzdęcia czy ciąża? We wrześniu uprawiałam sex z chłopakiem. Nie pamiętam czy to było w dni płodne czy nie płodne ale od tamtego czasu miałam normalnie miesiączkę (+/- 2-3 dni). Tak jak przed stosunkiem, miesiączka trwała 2-3 dni i nie była aż tak bardzo obfita, po stosunku nic się nie zmieniło w miesiączce. Tyle samo trwa i tak samo obfita. W sumie od tamtego czasu miałam już 5 miesiączek. Niestety ostatnio zauważyłam, że mam trochę większy brzuch niż wcześniej. Nie wiem czy to kwestia tego, że ostatnio trochę więcej jadłam. Czy, że mam lekkie wzdęcia, czy po prostu już tak panikuję, że stojąc przed lustrem bardziej sama wypinam brzuch. Czy jest możliwe, że jestem w ciąży? Adzia92 Myślę, że to raczej panika i obawa przed ciążą. Strach każe widzieć większy brzuch a nawet niektóre osoby mają wrażenie, że odczuwają ruchy w brzuchu. Jeśli miesiączka regularnie występuje i nie zmienił się jej charakter, to warto rozważyć, czy to odpowiedni moment na współżycie, skoro tak wypełnia panią strach przed ciążą. Pozdrawiam serdecznie

Mutacja w genie protrombiny: homozygota GG. Mutacja w genie reduktazy MTHFR: homozygota TT”. Nastraszono mnie, że te pierwsze dwa wyniki są prawidłowe, ale trzeci nie. Powiedziano, że nie mogę stosować środków antykoncepcyjnych ani palić papierosów, a w przyszłości mogą u mnie wystąpić poronienia nawracające. To prawda?

“Jak ja sobie poradzę?!” – to chyba najczęstsza myśl kobiet które zachodzą w ciążę całkiem niedługo po tym jak urodziły dziecko (inne, wcześniejsze :P). Myśli o zbliżającym się kolejnym porodzie, połogu i zazdrosnym maluchu często atakują w najmniej spodziewanym momencie. Jasne, że są radość, szczęście i motyle w brzuchu, ale często te uczucia przeplatają się z paniką, brakiem oddechu i myślami “cholera, co ja narobiłam!”. A może tylko u mnie tak było? Pamiętam jakby to było wczoraj. Teodorek dopiero co pojawił się na świecie, a już wprowadził w nie totalny chaos i zamęt. I co z tego, że miałam już w domu dzieci? Kiedy Brusiek się urodził, Filipek był już chłopcem, nie wymagał 24 godzinnej opieki, a jego ulubionym zajęciem było przesiadywanie w dopiero co urządzonym “swoim pokoju”. Kiedy pomiędzy dziećmi jest duża różnica wieku, to jakoś to jest, szybko człowiek adaptuje się do nowej sytuacji. Hardcore jest wtedy kiedy w domu oprócz tego “nowego” maleństwa, masz jeszcze małego dwulatka (mniej więcej), który non stop Cię potrzebuje, trzyma się kurczowo Twojej przysłowiowej spódnicy (bo jasne, że jednak zazwyczaj jest to dres :P) i wymaga totalnego skupienia na nim. Z własnego doświadczenia wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ja na prawdę się bałam jak sobie poradzę z dwoma maluchami, parę nocy ze strachu przepłakałam, przez parę innych kombinowałam jak cofnąć czas, bo przecież nie ma opcji żeby to przeżyć, a w część po prostu nie spałam myśląc, że “ja pierdziele, nie dam rady, nigdy”. Teraz myślę o tym z uśmiechem na ustach, myśląc że te hormony ciążowe to faktycznie robią z mózgu sieczkę. Koniec końców okazało się, że życie z dwoma maluchami nie jest takie okropne, nikt nie cierpi, krew leje się tylko czasami, a ja wcale nie przypominam zombie (zazwyczaj). Chłopaki się kochają, śmiechom i płaczom nie ma końca, a ja wiem, że dałam im coś najpiękniejszego na świecie – rodzeństwo. Są jednak sprawy które totalnie mnie zaskoczyły. I nie, nie była to zazdrość, choroby, problemy z jedzeniem, itp. Mnie zaskoczyły sprawy o których nie wiedzieć czemu nawet nie pomyślałam! 1. Morze pieluch. Przez pierwszy miesiąc życia Teodorka, miałam wrażenie, że nie robię nic innego, tylko zmieniam pieluchy. W pewnym momencie zastanawiałam się czy nie otworzyć jakieś firmy która zajmie się ich recyklingiem, bo byłam pewna, że już za moment listonosz przyniesie mi list od firmy wywożącej świeci, która ładnie i grzecznie podziękuje mi za współpracę. Nawet jak teraz o tym myślę, to tych pieluch były tysiące! Także jak masz malucha który jeszcze nie umie korzystać z nocnika, a nie zamierzasz zainwestować w przewijak, to przynajmniej kup sobie ochraniacze na kolana. Poważnie. 2. Życie bez snu. Ja i tak nie miałam najgorzej. Tedek wstawał w nocy raz albo dwa, Brusiek też raz albo dwa, a mimo to czułam, że mój deficyt snu powoli się kończy. No bo ile można nie spać ciągłym snem? W końcu organizm musi się jakoś zbuntować. Zasypianie na krześle w jadali podczas obiadu to naprawdę nic przyjemnego (a zdarzało się!). 3. Wielkość. Dziecka oczywiście. I tego starszego i młodszego. Brusiek urodził się jako trzymiesięczny bobas, taki był duży. Nie przesadzam nic a nic. Konkretny facet, o którym ani przez chwilę nie pomyślała “ale maleństwo”. I nagle taki Teodorek (a wcale nie był najmniejszy! 3780g to przecież norma) się pojawia, kruszynka taka, do tego Filip już całkiem olbrzym. Nagle F i B stali się w moich oczach prawie nastolatkami. A T malusi, bidusi, z telepiącą się główką. I co z tego, że wszyscy wiedzą, że noworodki są małe. Ale, że aż tak?! 4. Hałas. To przyszło z czasem. Kiedy Tedek zaczął już gaworzyć, krzyczeć, piszczeć, itp. Dopiero wtedy zrozumiałam mojego tatę który często w aucie nie pozwalał włączać radia – cisza to prawdziwy luksus, a nie jakieś densowe hiciory. (tu polecam Wam taki myk: tłumaczcie dzieciom, że w czasie jazdy autem nie wolno rozmawiać z osobą prowadzącą samochód. Nie można jej rozpraszać, co jest prawdą, bo to niebezpieczne i koniec. U mnie zazwyczaj działa). 5. Pranie. To jest coś niesamowitego ile rzeczy zużywają małe dzieci. Kiedy masz jednego malucha i tak jesteś w szoku, bo przecież ilość bodziaków, kaftaników, spodenek, śliniaczków po prostu jest zatrważająca. Dodaj sobie do tego drugiego malucha który uczy się jeść sztućcami, koloruje, maluje, lata po dworze, tarza się w ziemii. Jedno pranie dziennie to minimum. MINIMUM! Na całe nasze (matczyne) szczęście, człowiek do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić, wszystko ogarnąć. Wystarczy dobry plan. I nie poddawanie się. I angażujący mąż. W sumie czekolada i wino (na wieczorne odstresowanie się) też się przydadzą. .